wróć do spisu opowiadań


"Przeżyjmy dzień bez magii" autorstwa Chaiko Teiry

"Przeżyjmy dzień bez magii"
Chaiko Teira
1 grudnia 2014


– Zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda życie ludzi bez magii? – zapytała Lucy znad kawałka zwęglonej ryby trzymanej przez nią w dłoni. Ręka Erzy zawisła w powietrzu wypuszczając mały kawałek pokarmu.
– Och, Erza. Zmarnowałaś taką dobrą rybkę... – westchnął zrozpaczony, niebieski kot i usiadł na ziemi spuszczając głowę, by po chwili sięgnąć po leżące w piasku jedzenie.
– Kiedy teraz o tym wspomniałaś... to nie – zastanowiła się Erza ignorując wypowiedź Happy'ego zajadającego się z ochotą chrupiącą rybką z strzelającym pod jego zębami piaskiem.
– Ciekawe, jak radzą sobie z potworami? – zaciekawiła się Wendy. Usiadła krzyżując nogi i przyglądała się z zaciekawieniem reszcie.
– Może ich nie atakują? – Charla, również podłapując temat, wtrąciła się do rozmowy.
– Nie mam pojęcia...
– Ich życie musi być bardzo nudne – skwitował Natsu opierając się na rękach.
– Och, to na pewno nie tak...
– Nigdy nie wyobrażałam sobie życia bez mojej magii – Erza przybrała typową dla niej minę – Pomyślmy...

– Natsu, Natsu! Zobacz, jaką genialną sukienkę sobie kupiłam! – wołała niewysoka, blond włosa dziewczyna wymachując krwistoczerwoną tkaniną.
– Nie masz na co wydawać pieniędzy, Lucy? Myślałem, że ledwo starcza ci na jedzenie... – zapytał chłopak z różowymi włosami marszcząc czoło.
– Och, to nie tak. Ja po prostu...
– Wydaję kasę na byle co – dokończyła opierająca się o framugę drzwi dziewczyna. – Musisz nauczyć się oszczędzać, Lucy.
– Ale Erzo... To tylko...
– KTO WRZUCIŁ TEGO MOKREGO SIERŚCIUCHA DO MOJEJ SYPIALNI?! – po mieszkaniu rozniósł się głośny krzyk, a po chwili przez drzwi do pokoju wszedł czarnowłosy chłopak niosąc w wyciągniętych dłoniach niebieskiego, wyrywającego się kota.
– Happy! Wszędzie cię szukałem! – zawołał Natsu chwytając zwierzę w objęcia. W odpowiedzi otrzymał tylko nieszczęśliwe mruknięcie.
– Jeszcze raz to... to... to coś znajdzie się w moim pokoju, a nogi ci z tyłka powyrywam! A żeby tylko tyle... Później z powrotem ci je powkładam... I tak na przemian!
– Gray, jesteś brutalny... To tylko słodki kotek – powiedziała Lucy i zaczęła bawić się z niebieskim zwierzakiem, który wyrwał się z uścisku właściciela i łasił się przy blondynce
– No właśnie! Nie masz prawa dotykać mojego kotka! Prawda Lucy? Lucy? Lucy?!
– POMOCY! – krzyczała blondynka starając się odciągnąć kocurka od swojej nowo zakupionej sukienki, która najwyraźniej bardzo mu się spodobała, bo miętolił ją w swoim pyszczku nie chcąc wypuścić – ona była okropnie droga!
– A mówiłam, że się nie opłacało...
– Happy, nie jedz tego! – wrzasnął Natsu próbując odciągnąć kota od materiału – przecież się rozchorujesz!
– Natsu! Tylko o to się martwisz? A co z moją sukienką?!
– Kupisz sobie nową! No puść, Happy...!
– Ależ wy macie problemy... Gray? Masz ochotę na czekoladę? – zapytała Erza zwracając się do czarnowłosego chłopaka stojącego obok niej. Od kilku minut przyglądał się zaistniałej sytuacji kręcąc z politowaniem głową.
– Czekoladę? Nie. Zdecydowanie potrzebuję czegoś mocniejszego... – powiedział, po czym wyszedł z pokoju, a za nim szybkim krokiem podążyła Erza.
– Happy, puszczaj!
– Natsu, moja sukienka!
– Co mnie interesuje twoja sukienka! Mój kot może przez nią umrzeć!
– Ja przez to umrę! Nie mam ani pieniędzy, ani sukienki! W czym ja pójdę na bal?!
– Możesz iść nawet nago!

Kłótnia między przyjaciółmi i kotem toczyła się przez dość spory kawałek czasu. Z pokoju wciąż i wciąż dochodziły krzyki, aż w końcu dźwięk rwącego się materiału.

– NATSU! JAK TY MOGŁEŚ?!
– TO NIE JA, TO HAPPY!
– Wiedziała, że tak to się skończy – westchnęła Erza popijając już trzecią z rzędu gorącą czekoladę. – Już nigdy więcej tego nie wypiję – skrzywiła się i odstawiła kubek na blat stołu.
– Ta... To zawsze kończy się tak samo... Eh... Mówiłem ci, że tutaj potrzebne będzie coś mocniejszego...
– Idziesz na dzisiejszy bal? – zapytała Erza.
– Idę. Jak mógłbym odpuścić taką okazję.
– A z kim idziesz? – zaciekawiła się.
– Z Caną...
– Z CANĄ?! Dlaczego? Jakim cudem? Co?! – dziewczyna wybałuszyła oczy ze zdziwienia.
– No... normalnie. Zaprosiłem ją, zgodziła się, więc idziemy razem – uśmiechnął się od ucha do ucha. Oczywiście nie miał nic do Cany. Była jego przyjaciółką, a gdy dowiedział się, że nie ma z kim iść, postanowił ją poprosić. – A ty z kim...
– Natsu, nienawidzę cię! – do pokoju wtargnął Natsu, a zaraz za nim rozjuszona Lucy trzymająca w dłoni podartą sukienkę, którą po chwili zaczęła go okładać. – Nienawidzę, nienawidzę!
– Uspokój się, Lucy!
– Zobacz co zrobiłeś...!
– USPOKÓJCIE SIĘ OBOJE! – wrzasnęła Erza wpadając w szał – Nie mam ochoty nadal wysłuchiwać waszym okropnych wrzasków! Zachowujecie się, jak dzieci!
– Ale Erza...
– Spokój! Chcecie za karę nie iść na bal?! – zagroziła.
– Ja i tak nie mam w czym iść – orzekła zrozpaczona Lucy i opadła na krzesło – Twoja czekolada? Mogę? – zwróciła się do Gray'a i nie czekając na odpowiedź wypiła łyk z białego kubka.
– Poszła won od mojego picia. – czarnowłosy wytargał jej kubek z dłoni i odłożył na stół.
– Lucy, masz tysiące innych sukienek... Dlaczego akurat ta?
– Bardzo mi się podoba... podobała, bo w tej chwili, opluta i pogryziona przez tego mokrego szczura...
– Wreszcie ktoś się ze mną zgadza!
– Nie porównuj Happy'ego do szczura, jak możesz?!
– A jak on mógł pogryźć mi sukienkę?!
– Sama ją potargałaś! On tylko...

I tak sprzeczka rozpoczęła się na nowo. Erza skinęła głową na Gray'a, by wyszedł z nią na zewnątrz. Pogoda tego dnia była ładna, chmury na niebie od samego rana prawie w ogóle się nie pojawiały. Spacerowali w ciszy delektując się spokojem i tym, że nie musieli nadal wysłuchiwać wrzasków swoich przyjaciół.

– Chyba się nie pobiją? – zapytała Erza, choć nie wyglądała na szczególnie przejętą.
– Raczej nie... Prędzej to Lucy pobije Natsu...

Dostrzegli w oddali niewysoką, można powiedzieć nawet, że malutką postać spacerującą po ulicy.

– Och, zobacz! Czy to nie Wendy?
– Tak, to na pewno ona.
– Wendy! – zawołała Erza i zaczęła wymachiwać dłońmi nad głową. Po chwili dziewczyna była tuż obok.
– Witajcie! – krzyknęła – Co tutaj robicie?
– Uciekamy – skrzywił się Gray – A ty?
– Wyprowadzam Charlę na spacer – wskazała na białego kota z różową wstążeczką obwiązaną wokół szyi. Na ten widok Gray westchnął.
– Kolejny kocur...
– Jak się miewasz Wendy? Dawno się nie widzieliśmy... – zapytała Erza z zawstydzeniem drapiąc się po głowie.
– Ach, tak. Faktycznie. Nie miałam ostatnio czasu. Mam bardzo dużo nauki...
– Rozumiem...

Ich spokojną rozmowę przerwało kocie prychnięcie.

– Co się stało, Charlo? – kto prychał dalej nie słuchając swojej właścicielki. Po chwili zorientowali się, co było przyczyną dziwnego zachowania kotki. Zaraz za nimi pojawił się niebieski kot.
– Happy? Co tu robisz? – zapytała zdziwiona Erza, po czym coś sobie przypomniała – O matko! Pozabijali się!
– HAPPY! – usłyszeli znajomy głos.
– No i nadzieja okazała się być złudna... – westchnął Gray. Obok nich pojawił się Natsu wraz z Lucy.
– Happy nam uciekł... – wydyszała dziewczyna.
– Naprawdę?
– Błagam, niech ten dzień się już skończy...

Siedzieli na mieniącym się w świetle słońca piasku z wybałuszonymi oczyma. Wokół walały się zwęglone kawałki ryb i ości. Nikt nie wiedział, co ma powiedzieć na to wyobrażenie.

– Dlaczego byłem kotem? – odezwał się wreszcie Happy.
– Może dlatego, że jesteś kotem – Uświadomiła go Charla.
– Gray, dlaczego tak mnie nie lubiłeś? – zwrócił się do czarnowłosego.
– Nie mam pojęcia.
– Lucy... Dlaczego byłaś taką divą?
– Dlaczego powiedziałam, że nigdy więcej nie wypiję czekolady?
– Dlaczego wychodziłam na spacer z kotem?
– Dlaczego chciałem iść na bal z Caną?
– Ludzie bez magii mają przerąbane! – krzyknął Natsu i szybko się podniósł – Jak oni tak wytrzymują? Przecież to nienormalne!!!
– Natsu, uspokój się – powiedział Happy i wpakował ostatni kawałek rybki do kocich ust.

Dodano: 31.12.2014



comments powered by Disqus




↑do góry
↑do góry
Szybki dostęp: kolejność oglądania, pierwsza seria, druga seria, trzecia seria, filmy kinowe, odcinki specjalne, rave master, openingi, endingi.
Podobne anime: Assassins Pride, Bleach, Black Clover, Dr. Stone, Enen no Shouboutai, Gintama, HunterxHunter, Jujutsu Kaisen, Kimetsu no Yaiba, Naruto, One Piece, Saga Winlandzka, Shingeki no Kyojin, The God of High School.
Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony, zgadzasz się na ich udostępnianie. Można je również zablokować w ustawieniach przeglądarki. Więcej w polityce prywatności.
Twoja Mała Japonia to grupa promująca kulturę japońską w Polsce. Naszym celem jest poszerzanie dostępności japońskich anime w ojczystym języku. Podejmujemy się tłumaczenia tylko i wyłącznie serii, które z różnych powodów nie zostały wydane oficjalnie, więc nie jesteśmy konkurencją dla oficjalnych wydawców, a ich uzupełnieniem. Dlatego również serie wydane oficjalnie po polsku są ze strony systematycznie usuwane, jak chociażby Przygody Sindbada. Na stronie pojawiają się tylko i wyłącznie polskie, fanowskie wersje językowe (napisy), by nie działać na szkodę międzynarodowym wydawcom, nie publikujemy wersji angielskich ani bez napisów (rawów). Jeśli mimo tego na stronie został naruszony czyjś dobry interes, prosimy o kontakt oficjalnego przedstawiciela na e-mail podany w dziale Kontakt.